Czy starsi ludzie nie powinni głosować?

Po Brexicie rozżaleni młodzi ludzie podnieśli głos, że to głównie za sprawą ludzi po 60 roku życia Wielka Brytania zagłosowała za wyjściem z Unii. To prawda. Prawdą jest też to, że ci sami młodzi ludzie zaczęli dyskutować nad tym, czy ludzie “starsi”, “jedną nogą w grobie” powinni mieć prawo do głosu w demokracji, ponieważ, jak wiadomo, długo nie pożyją, nachapali się, mają demencję, alzheimera i ich nie obchodzi przyszłość narodu, bo skoro 15 latek nie może to 75 latek też nie, bo czytają Daily Mail, bo więźniowie nie mogą (więc demokracja nie zostanie naruszona), bo jak wiadomo starsi ludzie nie mają tej samej energii, co młodzi i nie inwestują w cokolwiek.

Takie były podawane argumenty, ale gdyby były one szczere, to należałoby postulować nie tylko odebranie prawa do głosu osobom starszym 65+, ale także niepełnosprawnym, otyłym, palącym papierosy, biednym, mężczyznom, czarnym -szybciej przecież umrą, więc krócej będa żyć z konsekwencjami.

Możemy pójść dalej i odebrac prawo do głosu osobom z depresją, albo bezrobotnym, albo może kobietom, których mąż odmawia wody, jedzenia i snu, bo przecież ona nie ma czasu i energii na “rozwój kraju oraz społeczeństwa”, bo musi walczyć o przetrwanie. Przecież z takiej baby pożytku nie ma, totalny przegryw, czemu ma mieć więc prawo do głosu? Z mężem-psychopatą sobie poradzić nie umie, a co dopiero ogarnąć politykę, prawda?  A może młodych mężczyzn, przecież oni są najagresywniejsza grupą społęczną, niemożliwe, żeby potrafili podjąć racjonalną decyzję? A może tylko ludzie z wyższymm wykształceniem powinni mieć ten przywilej?

Z jakiegoś powodu te same głosy nie pojawiają się w momencie, gdy ludzie 65+ startują na prezydenta. Widocznie u polityków demencja nie występuje, albo może ci sami młodzi ludzie głosują na starszych.

Emerytura, ubezpieczenie zdrowotne, ceny leków na receptę, ewentualne zniżki dla emerytów na publiczne usługi (transport, na przykład), edukacja i praca wnuków – to są pewne kwestie, które interesują starszych ludzi, jako obywateli i obywatelki. Społeczeństwo się starzeje, więc będzie coraz więcej wyborców 65+. Poza tym ci ludzie mają przed sobą średnio 20 lat życia… Naprawdę ich głosy są “bezwartościowe”?

Wolność i równość są fajne w momencie, gdy są dla wszystkich, nie tylko dla wybranej grupy ludzi. Demokracja ma być dla wszystkich, albo jej nie ma.

Tutaj artykuły prawiące o pozbawieniu prawa do głosu części ludzi:

Why Older People Shouldn’t Vote — and Other Ideas Unpopular With My Parents

http://www.forbes.com/sites/davidschrieberg1/2016/07/01/angry-old-people-shouldnt-be-allowed-to-vote/#520643ef4d77

Mój wniosek jest taki: gdy młodym, narcystycznym ludziom z mojego pokolenia coś nie idzie po ich myśli, są gotowi nawet do dążenia do odebrania prawa do głosu części obywateli.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s