Autosabotaż Polski

Gdy słonia przywiązanego przez całe swoje życie do łańcucha uwolni się, ten nie zacznie się cieszyć wolnością. Takie zwierzę będzie poruszać się w obrębie zasięgu, zdjętego już przecież, łańcucha. Jego ciało pamięta. Słoń może nawet widzieć, że jest wolny, ale czy to rozumie? To co dla słonia wydaje się być naturalnym zachowaniem wynikającym z jego charakteru oraz przekonań jest w rzeczywistości przystosowaniem do życia w traumie.

Myślę, że to się teraz dzieje w Polsce. Czy nie macie wrażenia, że Polki i Polacy podświadomie chcą, żeby dokonał się 4 rozbiór Polski, albo najazd Putina? Bo ja tak.

Nie ulega wątpliwości, że II wojna światowa i życie w komunizmie było doświadczeniem traumatycznym dla wielu osób. Pokomunistyczna zmiana systemowa również musiała być bardzo stresująca.

Po komunie zaczęliśmy stawać na nogi i staliśmy się wzorem dla wielu krajów Europy. I tu się zaczęły schody. Dla kraju, który był ciągle ofiarą, to coś nowego.

Nagle po 25 latach Polki i Polacy zauważyli z paniką: będziemy konkurować z Niemcami. Francją. Anglią. Skończy się specjalne traktowanie. Skończy się litowanie nad “biedną” Polską. Nie będzie już można wyciągać kart “BO II WOJNA ŚWIATOWA”. Trzeba będzie sobie radzić. Sami. Nie będzie taryfy ulgowej. I co ważne – skończy sie napływ pieniędzy z Uni.

“Robienie” z siebie ofiary jest popularną manipulacją. W pewnym sensie wyolbrzymianie swojego cierpienia jest wygodne – w oczach innych będziemy mniej odpowiedzialne za swoje decyzje, jesteśmy zwolnione z konkurowania z najlepszymi i przecież zawsze ktoś nam pomoże, bo ofierze zawsze się pomaga, prawda?

Masowy zespół stresu pourazowego ma wpływ na rozwój kraju, politykę, gospodarkę, a także na życie społeczne.

Jednym z objawów jest ciągła czujność, jakby się dana osoba spodziewała zagrożenia – jakby sytuacja zagrożenia życia i zdrowia ciągle była w pobliżu, nawet jeśli już dawno minęła. Jak ten słoń, Polacy i Polki wciąż nie mogą się otrząsnąć. Tak, jakby wojna nigdy się nie skończyła. Jakby komuna wciąż trwała. I faktycznie można zauważyć dziwną nostalgię za komunizmem, swoisty powrót do komuny.

Naszym “łańcuchem” jest życie w terrorze – do tego jesteśmy przystosowani. To, co wydaje nam się naszymi poglądami, normami społecznymi, kulturą, polityką jest w rzeczywistości pozostałością po traumatycznych przeżyciach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Na świecie nie mogą zrozumieć tego, co się dzieje teraz w Polsce, tak samo jak większość ludzi nie rozumie ofiar Syndromu Sztokholmskiego – jak ona może wychodzić za mąż za swojego porywacza? Być może jednak my, normalni ludzie nie jesteśmy w stanie dostrzec tego, że być może z punktu widzenia ofiary jest to posunięcie racjonalne, tak samo, jak my myślimy, że to co robimy jest racjonalne. W przeciwieństwie do porywacza na wolności, który może w każdej chwili zaatakować, nasze zagrożenie w postaci zaborów, komuny i wojen dawno się skończyło. Czas dorosnąć, czas pójść na terapię. Nam się wydaje, że to jak my myślimy jest normalne i wszyscy tak myślą, podczas gdy to wszystko jest jedynie chorymi wymysłami uszkodzonego mózgu.

Ponadto zmiany niekoniecznie są wygodne. Wymagają wysiłku, głównie intelektualnego. Jeżeli my, Polki i Polacy naprawdę chcielibyśmy coś zmienić musimy mieć motywację do takiego tytanicznego wysiłku. Dlaczego tytanicznego? Ponieważ wychodzenie z roli ofiary jest przerażające. Jest to kompletnie nowa rzeczywistość. Teoretycznie można stwierdzić, że “czas goi rany”, ale czy nie jest tak, że teraz rośnie nam kolejne pokolenie, które żyje w terrorze i niepewności? To dotyczy zwłaszcza kobiet, ponieważ ustawa zakazująca całkowicie aborcji dotyczy tylko i wyłącznie ich (może przejdzie… a może nie… a może w nocy potajemnie to przegłosują?… a może nie… a co jeśli?… a co jak umrę…? a co jak zostanę zgwałcona i mnie zmuszą do rodzenia, co jak okaże się dziecko z zespołem Downa i tak dalej i tak dalej…). Więc tak naprawdę w Polsce nic się nie zmieni. Nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby stwierdzić, że Polskie społeczeństwo w jakikolwiek sposób charakteryzuje się wolą do zmiany nawyków myślowych. Będzie dyktatura.

 

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s